Zgodnie z obietnicą, dzisiaj kolejne zakładki, które powstały przed świętami. Oczywiście, ku mojemu zadowoleniu, też zostały "zgarnięte" przez klientkę.Muszę się przyznać, że bardzo fajnie się je robi. Teoretycznie mały wzorek, kolorowe - szybko i przyjemnie.
Przy okazji chciałabym się Wam pochwalić moim ostatnim zakupem. Wracając do domu po pracy, dość często odwiedzam salon empiku, zawsze można tam coś ciekawego znaleźć. W ten oto sposób drogą zakupu nabyłam pudelka na muliny. Teraz powoli mogę nareszcie zrobić porządek w moim warsztacie :)
Dziękuję za odwiedzanie mojej strony i pozostawione komentarze. Życząc Wam miłego weekendu, znikam na Wasze blogi - znowu mam zaległości. Cieplutko pozdrawiam - za oknem prawie wiosna!



