niedziela, 22 lipca 2018

Chusty czyli przerywnik w xxx

W ciągu dnia igiełka, teraz jest idealne światło.  Wieczory natomiast spędzam z M i drutami. Siedzimy sobie i coś tak oglądamy, a ja dodatkowo dziergam na drutkach. Chyba jestem już "uzależniona", bo nie potrafię siedzieć spokojnie i nic nie robić. Poza tym szybciej przybywa mi ściegów podczas oglądania jakiegoś tam filmu :) To chyba zdrowe uzależnienie ale dodam od razu, że do kina np. chodzę bez drutów :) Dawno temu miałam koleżankę, która na seanse do kina chodziła z drutami, zresztą nie tylko tam. Ze mną jeszcze nie jest tak źle :) Dzisiaj kilka chust czyli ostatni "udzierg". Zapraszam do oglądania :) Chusty oczywiście docelowo trafiają do sklepu.






Dziękuję Wam za odwiedzinki i komentarze. Spotkamy się za dwa tygodnie, przede mną urlopowa wizyta gości. Miłego tygodnia życzę :)

niedziela, 8 lipca 2018

Małe obrazki

Pojawiam się i znikam :) Jestem i chyba ten miesiąc tak będzie wyglądał czyli chwilowe lenistwo,  to ten czas urlopowy na mnie tak działa:) Ciągle jednak coś tam wyszywam. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać małe obrazki, które powstały na potrzeby sklepu. Kiedyś znalazłam na necie wzorki, które bardzo mi się spodobały. Jeden już wykorzystałam dwa razy czyli na kartkę i na worek ozdobny, to para na rowerze. Drugi to para na ławeczce. Teraz jest obrazek ale pewnie i kartki się doczeka, bo bardzo fajnie się go wyszywało. Kwiat magnolii z kolei, to wzorek z "zasobów gazetowych". Miłego oglądania :)



Życzę Wam miłego wakacyjnego lenistwa i dziękuję bardzo za odwiedzinki i pozostawiony ślad swojej obecności:)

niedziela, 17 czerwca 2018

Porcelanowe gody

Tydzień temu byłam u znajomych w Radomiu. Okazja, jaką świętowaliśmy, to ich 20-ta rocznica ślubu. Impreza była wspaniała. Jak wiadomo, taka okoliczność potrzebowała dodatkowej oprawy czyli kartki i pudełka, które było potrzebne na koperty. Ponieważ było bardzo upalnie zrezygnowaliśmy z kwiatów ale za to postanowiłam pudełko ozdobić bukietem. Niby mały bukiet ale bardzo pracochłonny czyli dużo kolorów i obszycia, za którymi ja nie przepadam ale w całości dały efekt :)



I to było na tyle z okazji tej imprezy. Jedno tylko mnie denerwuje jeżeli chodzi o kartkę prześwity między czarną muliną ale zawsze mam z tym problem na kanwie "20", gdzie wyszywam pojedynczą nitką. Cieplutko Was pozdrawiam i do zobaczenia za tydzień :)