Udało mi się zrealizować zamówienie Pani, której spodobała się moja kartka ślubna. Zainteresowana jednak była nie kartką, a obrazkiem z wyszytymi danymi czyli imiona i datą ślubu. Ponieważ uzyskałam od Niej zgodę i już jest po terminie, pokazuję Wam moje dzieło.
Dodać należy, że napisy wyszyte są złotą muliną. Udało się ... :)
Kolejne zamówienie było od mojej koleżanki, która poprosiła mnie o małe woreczki na prezenty. Szydełko w dłoń i zdziałałam takie oto maleństwa, sztuk trzy - bo tyle trzeba było. Przyznaję się (bez bicia), że tak fajnie mi się je robiło. że powstało ich trochę więcej. Zawsze to jakaś odmiana od igły.